Sortowanie
Źródło opisu
Katalog zbiorów
(1)
Forma i typ
Książki
(1)
Literatura faktu, eseje, publicystyka
(1)
Dostępność
dostępne
(1)
Placówka
Biblioteka Główna Kępno
(1)
Autor
Sawicki Marcin (1978- )
(1)
Rok wydania
2010 - 2019
(1)
Okres powstania dzieła
2001-
(1)
Kraj wydania
Polska
(1)
Język
polski
(1)
Przynależność kulturowa
Literatura polska
(1)
Temat
Białorusini
(1)
Litwini
(1)
Polacy
(1)
Regiony przygraniczne
(1)
Rodzina
(1)
Sawicki, Marcin (1978- )
(1)
Tożsamość narodowa
(1)
Wsie
(1)
Temat: czas
1701-1800
(1)
1801-1900
(1)
1901-2000
(1)
2001-
(1)
Temat: miejsce
Białoruś
(1)
Kresy wschodnie Rzeczypospolitej
(1)
Litwa
(1)
Nowogródek (Białoruś, obw. grodzieński, rej. nowogródzki ; okolice)
(1)
Obwód grodzieński (Białoruś)
(1)
Gatunek
Reportaż
(1)
Dziedzina i ujęcie
Etnologia i antropologia kulturowa
(1)
Historia
(1)
Socjologia i społeczeństwo
(1)
1 wynik Filtruj
Książka
W koszyku
Bibliografia, netografia na stronach [257-261].
"Moja babcia ze strony ojca, Lodzia, była z Pogranicza. Przed wojną pobierała nauki w trzech kresowych miastach, w Grodnie, Wilnie i w Suwałkach, a po wojnie okazało się, że to trzy odrębne państwa. Dziadek Piotr był także z Pogranicza. Przyjechał „za babcią” na Augustowszczyznę z Sonicz, z Polski do Polski. Zanim się zorientowali, okazało się, że Sonicze to Białoruś. Dziadka Piotra nie znałem. Zmarł, gdy mój ojciec miał trzy lata. Znałem za to mit dziadka Piotra, który w skrócie można ująć tak: gdyby żył, wszystko byłoby inaczej… Jak to na Wschodzie, wszystko byłoby inaczej, gdyby… A dlaczego Państwu tym głowę zawracam? Bo "Ludzkie klepisko" Marcina Sawickiego, to opowieść, jaką sam powinienem był napisać… Powinienem był pojechać do tych Sonicz… Dlaczego tego nie zrobiłem? Bałem się zburzyć mit, a mit na Wschodzie to świętość. Wszyscy tu żyją mitem (Polski od morza do morza, Wielkiego Księstwa Litewskiego) lub w micie. Bo co by było, gdyby okazało się, że dziadek Piotr nie mówił w „tutejszym”, że był „tylko” Polakiem, a nie mieszańcem, kundlem z Pogranicza? Czym był karmił swoją wyobraźnię i na czym budowałbym tożsamość? Bo dla mnie "Polak" to za mało…
A Sawicki się nie bał… Wsiadł, cholera, i pojechał na to Pogranicze, śladem swoich dziadków i pradziadków… I przywiózł stamtąd przepiękną opowieść o kundlach z Pogranicza, o ludziach, którzy za jednego życia byli obywatelami kilku państw, nie ruszając z miejsca, których traktowano jak bezpańskie psy, i do których wszyscy mieli pretensje, że są stąd, są "tutejsi"… "Ludzkie klepisko" to opowieść odpamiętana, utkana z odprysków pamięci, a opisane losy kilku rodzin to metafora losu, jaki stał się udziałem wszystkich tych, którzy - nie z własnej przecież winy czy zasługi - żyli na na obrzeżach, a nie w środku…" (Piotr Brysacz, dziennikarz, dyrektor artystyczny festiwalu literackiego Patrząc na Wschód)
1 placówka posiada w zbiorach tę pozycję. Rozwiń informację, by zobaczyć szczegóły.
Biblioteka Główna Kępno
Są egzemplarze dostępne do wypożyczenia: sygn. 308 (1 egz.)
Pozycja została dodana do koszyka. Jeśli nie wiesz, do czego służy koszyk, kliknij tutaj, aby poznać szczegóły.
Nie pokazuj tego więcej